Korpus Czechosłowacki

by wędrowcy~tułacze~zbiegi

/
  • Streaming + Download

    Includes unlimited streaming via the free Bandcamp app, plus high-quality download in MP3, FLAC and more.

      €4 EUR  or more

     

1.
02:50
2.
3.
4.

about

12" MLP / devoted art propaganda d-a-p.org

credits

released May 22, 2017

sars / stawrogin / szturpak

Tam był świat, a tu jest grad
za koleją cuchem stali
w stronę domu
trupie oczy toczy wiatr

tags

license

all rights reserved

about

wędrowcy~tułacze~zbiegi Katowice, Poland

contact / help

Contact wędrowcy~tułacze~zbiegi

Streaming and
Download help

Track Name: Trupie oczy
Trupie oczy rozwiał
Korpus sunąc dmuchał wiatr
Braci Czechów w dzielnych Czechów wgniatał strach

Wagonikiem za kielichem
Za matulą nóż
Zatrzeszcz kośćmi dobry Czechu
Pod jej żebrem włóż

Pokażemy im stupajkom
Gdzie sierotek cień
Zbyt daleko, zbyt głęboko
Gdzieś w przeręblu
Puste wsie

Ojca zamordowali źli Czesi, a matku żywcem w paździerzu spaliły

Tam był świat, a tu jest grad
Za koleją cuchem stali
W stronę domu trupie oczy toczy wiatr
Track Name: Dokąd ? Na wprost !
Stoi na stacji lokomotywa;
ciężka, ogromna;
krew Rosjan z niej spływa.
Stoi i sapie, gniecie komucha;
żar z rozgrzanego jej brzucha bucha!
Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
a jeszcze palacz ruble w nią sypie.

Ruszyła
maszyna
po szynach
ospale.

Wagony do niej podoczepiali,
wielkie, pancerne, z żelaza i stali,
i pełno gnoju w każdym wagonie,
w jednym naboje, a w drugim konie,
a w trzecim siedzą Czechosłowacy,
siedzą i jedzą tłuste kiełbasy.

A czwarty wagon pełen jest złota,
a w piątym stoi sześć fortepianów,
w szóstym armata, o! jaka wielka!
Pod każdym kołem żelazna belka!
W siódmym dębowe stoły i szafy,
w ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy.

W dziewiątym - same tuczone świnie,
w dziesiątym - kufry, paki i skrzynie;
a tych wagonów jest ze czterdzieści,
sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
Czeskosłowacka pomoc nadchodzi,
Z ciężaru dobytku lud oswobodzi!

Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
po trupach jeździ koło za kołem,
i biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
i dudni, stuka, wzdycha, i pędzi.
A dokąd? A dokąd? A dokąd? Na wprost!
Na Władywostok! Po torze, przez most.
Przez góry, przez tunel, przez pola, przez las!
Radziecką mentalność porzucić już czas!

(tekst jest parafrazą wiersza Juliana Tuwima "Lokomotywa")
Track Name: Nad tajgą powiejmy
Po carze
Do domu
Spierdalajmy
Nad tajgą powiejmy
Za węgiel sprzedajmy
My tu tylko na chwilę, by ogień zaprószyć
Czaszkę w lód wbić, nikomu nie służyć

Więc przegramy z tym światem
i żadna w tym siła.
Jak śmierć niestraszna bez życia,
Jak noc, co dnia nie stworzyła.

Czarcia ostroga
W las! W las nas gna czarcia ostroga!
Ja nocą kłuty w nocy się chowam
Wam sen, wam mąt, wam suchy kąt
A tu rwą się słowa...
W kotle się bawi młodzież niemłoda
Sars, Maryj, Szturpak – jazda!

Więc przegramy z tym światem
i żadna w tym siła.
Jak śmierć niestraszna bez życia,
Jak noc, co dnia nie stworzyła.

I znów...
Wschód słońca po śniegu k nam bieży,
a z kominów dym,
i z wież szarych w łeb walą dzwony.
Track Name: Czerwone plaże Władywostoku
Siedzimy na ławce
przed jakimś kurwa domem
uśmiechamy się tak pięknie
mocno niedorozwinięci

bo we wsi już od kilku pokoleń
parzą się kuzyni z kuzynkami

Wyliniały kocur
z wróblem w pysku
rozmazany pod obcasem

My siedzimy wszyscy
w gównianych dresach,
w koronach z papieru i sreberka
Zła nie trzeba wyśpiewywać
Ono już jest

Tam był świat, a tu jest grad
Z gównem w gaciach dumnie stali
Tuż za miedzą wielkie sprawy rozwiał wiatr